Dobry nauczyciel. Gdzie takiego szukać?
18/09/2011 18:38Kiedy jeszcze uczęszczałam do szkoły, zastanawiałam się, jak to jest, że na niektóre lekcje chodzę z przyjemnością, uwielbiam słuchać co nauczyciel ma do powiedzenia, mam dobry kontakt z osobą, która wykłada konkretny przedmiot. Zaś na pozostałych zajęciach siedzę znużona, ze strachem w oczach, zaglądam co pięć minut na zegarek modląc się w duchu, by jak najszybciej wybrzmiał dzwonek na przerwę. Dzisiaj znam już odpowiedź na powyższe pytanie.
Od zawsze podziwiałam ludzi zajmujących się nauczaniem innych. Obojętnie, czy byli to wychowawcy młodszych klas, nauczyciele toczący boje z wszechwiedzącymi gimnazjalistami, czy też pedagodzy uczący nieco starszą młodzież, czyli licealistów. Każda wymieniona przeze mnie grupa wiekowa ma swoje obowiązki, ale także prawa. Nie znam nastolatka, który będzie pokorny i nie okaże w pewnym okresie buntu. Nie ma takiego! Chcemy czy nie chcemy, musimy do tego przywyknąć. Dlatego podziwiam nauczycieli. Ale niestety, nie wszystkich. Jestem pełna podziwu dla pedagogów z powołania, a doświadczenie pokazuje, że nie każdy zasługuje na takie miano. Owszem, często są sympatyczni, uśmiechają się, pomocni, ale tak naprawdę słabi. Nie na tym rzecz polega by mieć miły wyraz twarzy, czy dobrze umieć wyjaśnić poszczególne zagadnienie. Temat ten jest dużo bardziej skomplikowany i wymaga głębszej analizy.
Czy zastanawialiście się kiedyś Państwo, jakiego nauczyciela najlepiej wspominamy po latach? Wydawać by się mogło, że tego który był dla nas miły, podchodził do swoich uczniów spontanicznie, prawie jak dobry przyjaciel, niewiele wymagał. Okazuje się jednak, że najbardziej uczniom zapadają w pamięci ci, którzy byli wymagający, potrafili trzymać dystans, umieli zachować na swoich lekcjach dyscyplinę. Pedagog, który ma do swoich uczniów luzackie podejście, nie potrafi sprecyzować wymagań, nie wróży najlepiej. Bo czy taki ktoś będzie dla młodzieży, zwłaszcza trudnej, autorytetem? Czy uczniowie docenią go za to, co dla nich robi? Przez jakiś czas pewnie tak, ale nie na długo. Młodym ludziom brakuje wzorców godnych do naśladowania. Potrzebny nauczyciel, który w razie potrzeby zajmie swoje zdanie, będzie go bronił i jednocześnie przedstawi jasne argumenty, będzie umiał ze swoim uczniem mądrze dyskutować. Zrównoważonego, ale mimo wszystko stanowczego i konsekwetnego.
Trudno to ze sobą pogodzić. Zada ktoś zaraz pytanie, jak być przyjaznym, serdecznym,troskliwym, godnym zaufania pedagogiem i jednocześnie stanowczym, wzbudzającym w wychowankach zaufanie, konkretnym? To niezwykle trudna i wymagająca doświadczenia praca, do której nie każdy się nadaje.
Pedagog z powołania nie pozwala by uczeń rządził nim, szantażował emocjonalnie, a z drugiej strony nie powinien pozwolić na to, że uczeń boi się go, jest zastraszony bo nie wie, czego może się spodziewać. Jednym słowem, w tym jakże trudnym i mimo wszystko niewdzięcznym zawodzie, potrzebny jest umiar, odrobina intuicji, wytrwałości, lata praktyki, doświadczenia i…powołanie.
Nauczyciel ma nie tylko uczyć, pomagać w zdobywaniu wiedzy, ale przede wszystkim wychowywać. A jak wiadomo wychowanie to trudny, długotrwały i bardzo złożony proces.
Tagi: Agnieszka Maciejewska, felieton, nauczyciel z powołania, dobry nauczyciel, wychowanie, uczniowie
Z nauczycielami w szkole różnie bywało niektórych lubiłam mniej niektórych więcej , i przy nie których bałam się odpowiadać
“Nie ma złych nauczycieli są tylko nieposłuszni uczniowie.” (autor);D
Myślę,że jak w każdym zawodzie-są lepsi i gorsi.Jedni nauczyciele uwielbiają swoją pracę i dzieci, a inni cenią ten zawód za wakacje…Sama jestem nauczycielką nauczania początkowego i mogę tylko powiedzieć,że bez pewnych cech osobowościowych nie można wykonywać tej profesji.Choć jestem o tyle w lepszej sytuacji,że w młodszych klasach dzieci są zakochane są w swojej pani i ona jest dla nich większym autorytetem niż rodzice.Jednak największą nagrodą dla mnie jest, gdy po latach uczniowie pamiętają o mnie i o tym, czego ich nauczyłam.Życzę wszystkim nauczycielom,aby ich praca nie była złem koniecznym tylko miłym wyzwaniem.Pozdrawiam uczniów i proszę-miejcie więcej wyrozumiałości dla swoich nauczycieli(:
Pani Agnieszko z przykrością muszę odmówić wspomnien szkolnych ponieważ są zbyt odległe ,byłam dobrą uczennicą zrówno w szkole Podstawowej jak i Sredniej,więc nauczyciele byli dla mnie tolerancyjni ,pamiętam że nie byli zbyt sprawiedliwi ,bo byłam łobuzem ale bardzo zdolna więc dla mnie można było więcej… teraz to wiem .Natomiast na studiach już tak lekko nie było . pozdrawiam i współczuje terażniejszym nauczycielom .Ela
Drogi Użytkowniku Portalu Wloclawskie24.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście
artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie
naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie
jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za
treść których Wloclawskie24.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega
sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów.
Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje,
zawiadom nas o tym.
← Powrót
Medal im. prof. Leonarda Lorentowicza... (1)
Bądkowscy gimnazjaliści są już w Finale (1)
I Powiatowe Zawody Wędkarskie dla mie... (4)
ODWIEDZINY ASTROLOGA, czyli zamyśleni... (14)









