Sliding_panel_tab
Reklama
 
← Powrót

"Calineczka" - konkurs literacki

11/08/2011 15:02

Miejska Biblioteka Publiczna im. Z. Arentowicza ogłasza konkurs literacki „Celineczka”.

Paulina – czytelniczka biblioteki napisała opowiadanie „Celineczka”. Opowiadanie nie ma jednak zakończenia. Zadaniem uczestników będzie napisanie zakończenia tej historii. Najciekawsze teksty zostaną nagrodzone. Sponsorem nagród (kupony rabatowe) jest salon odzieżowy Vice Versa, znajdujący się we włocławskiej Wzorcowni.

Nie ograniczamy wieku uczestników. Na teksty czekamy do końca sierpnia br. Można je przesłać pocztą (Miejska Biblioteka Publiczna im. Z. Arentowicza we Włocławku, ul. Warszawska 11/13, Dział Promocji, z dopiskiem: „Celineczka” lub drogą mailową: promocja.mbp@wp.pl.

Poniżej przedstawiamy Państwu opowiadanie!

Biblioteka3_article_article_article

Celineczka

W pewnej wiosce stał mały domek pośród wielkich rozłożystych traw. Czasem trudno było zauważyć go z drogi, jedynie w słoneczne dni czerwone dachówki odbijały się w słońcu i raziły zaskoczonych przechodniów. Celina już dawno prosiła Henia, aby te trawy ściął, skosił, spalił. Ten jednak tylko drapał się w czoło – bo nigdy takich traw na oczy nie widział – i zajmował się dalej swoimi sprawami. Nie przeszkadzały mu chaszcze wokół chałupy – ziemi nie uprawiał, bo z tym za dużo roboty a Celina i tak codziennie cierpliwie wydeptywała ścieżkę w zielsku od drogi po sam próg domu.

Tak sobie żyli zwyczajnie Celina i Henryk w trawiastym domku (jak nazwali go miejscowi). Nie mieli dzieci, co lato przyłaził do nich tylko stary kocur Leon. Na zimę znikał, a gdy tylko zaczynały się upały, wracał ku ich zdumieniu, że jeszcze ze starości nie zdechł.
To lato było nadzwyczaj upalne. Chwile płynęły leniwie, wolno. Henryk spędzał je na samodzielnie skonstruowanym hamaku, z którego był niezwykle dumny. Jego żona krzątała się po domku, nie mogąc znaleźć sobie zajęcia. Zacerowała już wszystkie pończochy, upiekła placek i wyszorowała drewniane podłogi. Czuło się błogość, spokój.

Tego dnia spokój został przerwany. Na piaszczystej drodze zafurkotało, zakurzyło się. Henryk poderwał się ze swojego legowiska i przez trawy podglądał co też się wydarzy. Celina też nieśmiało wyglądała zza zasłony. Rzadko ktoś zapuszczał się w te strony.

Z tumanu kurzu wypędziło kilka furgonetek, na końcu luksusowa limuzyna. Wszyscy zatrzymali się na przeciwległej łące. Wysiadło sporo ludzi, rozstawili dziwne sprzęty, lampy, parasole. Henryk zakasał rękawy. Już chciał iść przegonić obcych, wtedy zobaczył JĄ. Odruchowo cofnął się w głąb trawy. Celina też ją zauważyła – to jedna z tych modelek co ją pokazują w kolorowych gazetach. Robili jej zdjęcia w zbożu. Nie ona jednak wzbudziła niepokój w Celinie. Bardziej zaniepokoił ją jej mąż. Wpatrywał się w piękną kobietę w bezruchu. Widziała jego wzrok, na nią nigdy tak nie spojrzał. Coś ją zakuło w sercu.

Wszystko skończyło się po piętnastu minutach. Spakowali się i pojechali dalej, zostawiając za sobą chmurę kurzu. Henryk ocknął się z letargu, machnął ręką i wrócił na hamak. Jednak już do końca dnia przed oczami miał obraz pięknych kształtów nieznajomej.

Celina, w milczeniu jak zwykle, przygotowała obiad. Ale coś się zmieniło, coś wisiało w powietrzu. Pan domu nawet nie tknął ziemniaków z zsiadłym mlekiem, które zawsze najbardziej mu smakowały. Z brodą podpartą na rękach zamyślił się a ona musiała wyrzucić całą porcję kotu.

Położyli się do łóżka również w ciszy. Henio już po chwili pochrapywał ale Celina nie mogła zasnąć. Przewracała się z boku na bok, uwierała ją kołdra, poduszka była za twarda, zrobiło jej się duszno. Wstała w końcu napić się wody. Zatrzymała się w drodze do kuchni, mijając lustro. Dawno się już nie przeglądała. Zdziwiła się na widok szarości jaką zobaczyła. Wyblakła koszula nocna, pomarszczona skóra na szyi, krótkie zaniedbane paznokcie, długie, suche, matowe włosy. Uszczypnęła się w brzuch ale cofnęła rękę z odrazą czując skórę, która już dawno zapomniała o jędrności. Próbowała unieść piersi ale na niewiele się to zdało. Z rezygnacją wróciła do łóżka. Ale już nie zasnęła. Wpatrywała się w sufit, co jakiś czas cichutko wzdychając.

Henryk długo nie zauważał, że z żoną dzieje się coś niepokojącego. Spał, gdy ta próbowała zasnąć, nie widział, że nie je posiłków oprócz skromnego śniadania, nie wpatrywał się w jej paznokcie, żeby zobaczyć, że są poobgryzane do krwi. Dopiero po jakimś czasie dostrzegł, że gdy ta przechodzi obok jego hamaku – jest jakoś niżej.

- Ej, Cela, chyba się kurczysz na starość – rzucił za nią ze śmiechem.
Celina najpierw ucieszyła się, bo były to jego pierwsze słowa do niej od trzech dni, ale potem posmutniała jeszcze bardziej. Już nawet Henryk zauważył, że bliżej jej do starości. A ona codziennie rano przed lustrem wychwytywała kolejne jej oznaki. Któregoś ranka stwierdziła ze smutkiem, że wszystkie ubrania zaczynają na niej wisieć. Nie pomagał już zapinany ciasno pasek w talii – Celina ewidentnie się zmniejszała.

W sierpniu Henryk dostał propozycję wyjazdu na tydzień na żniwa do sąsiedniej wioski. Z chęcią wyjechał po parę groszy, które wpadną.
Celina została sama. Usiadła na stołku w kącie kuchni i czekała. Nie jadła już w ogóle a kłaść też jej się nie chciało, bo i tak nie mogła zasnąć. Siedziała tak cały tydzień, nie zwracając uwagi czy są ciemności czy nastał już świt. Nawet Leon gdzieś zniknął – stracił już nadzieję na choćby miseczkę ciepłego mleka.

Henryk wrócił o świcie lekko podchmielony. Zdziwił się, że nie ma udeptanej ścieżki przez trawę. Zielsko tak zarosło, że ledwo utorował sobie drogę do drzwi. Chciał wejść do domu bardzo cicho, żeby uniknąć kłótni o stan swojej trzeźwości. Miał prosty plan przemknięcia wprost do sypialni pod kołdrę. Jakież było jego zdziwienie gdy zobaczył, że Celiny nie ma w łóżku. Rozejrzał się dokoła, sprawdził łazienkę, w kuchni nie było śladu żywej duszy, zaskoczony wyskoczył na ganek ale i tam nikogo nie zastał. Usiadł zrezygnowany na taborecie i począł zastanawiać się gdzie podziała się jego żona. Nagle usłyszał cieniutki głosik:

- Pomóż mi zejść!

Wtedy dopiero zauważył Celinę. Była malutka, miała kilkadziesiąt centymetrów wzrostu i nieporadnie machała nogami w powietrzu, próbując zejść ze stołka. „Chyba za dużo wypiłem” – mruknął.

- Daj spokój Heniek, zabierz mnie do lekarza – próbowała na niego krzyknąć – przecież nie mogę być wiecznie taka mała!

Ten posłusznie wziął ją delikatnie, posadził sobie na ramieniu i wyruszył w drogę. Cały czas zastanawiał się, czy aby ta malutka istota to jego żona i co do cholery się stało podczas jego nieobecności.

- 52 centymetry – rzekł z satysfakcją lekarz Bartłomiej, zwijając miarkę.

Celina bezradnie siedziała na metalowym stole. Ale i lekarz nie mógł nic poradzić. Nikt nie zrobił żadnych badań bo nie posiadano tak malutkich igieł, tabletek czy nawet łóżka pasującego do rozmiarów chorej. Nakazano tylko czekać i regularnie się mierzyć.

Więc Celina siedziała. Henio przenosił ją tylko z kąta w kąt. Sam starał się coś w domu zrobić, a to drewna przynieść, udeptać ścieżkę, gotować nie umiał więc przynosił z targu owoce. Sam jadł większość, Celinie odkrajał po kawałku.


Tagi:  MBP we Włocławku, konkurs literacki, Calineczka



Biblioteka3_article_article_thumbnail2

 
polonistka 25/08/2011 11:53

super!! nareszcie coś dla pisarzy amatorów , oby tak dalej !!;)


Drogi Użytkowniku Portalu Wloclawskie24.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Wloclawskie24.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.




(max. 70 znaków)


Walczymy ze spamem w komentarzach. Spam generują roboty. Odpowiedź na poniższe pytanie przekonuje nas że nie jesteś robotem, tylko kochanym czytelnikiem Wloclawskie24.pl

Który mamy rok? (cztery cyfry)

 
Tę odpowiedź pozostaw pustą:

 



← Powrót
 
POLECAMY
Fotografia
 
 
NAJNOWSZE W GALERIACH
- dodaj swoje zdjęcia
Straz_1__42__square50Straz_1__41__square50Straz_1__40__square50Straz_1__39__square50Straz_1__38__square50
 
GORĄCE ARTYKUŁY
Koncert w Szkole Muzycznej w Radziejowie (1)
Medal im. prof. Leonarda Lorentowicza... (1)
Bądkowscy gimnazjaliści są już w Finale (1)
I Powiatowe Zawody Wędkarskie dla mie... (4)
ODWIEDZINY ASTROLOGA, czyli zamyśleni... (14)
 
POPULARNE TAGI
 
 
Logo-turniej22
LINKI ZEWNĘTRZNE
Włocławek in Wikipedia (english)
Włocławek w polskiej Wikipedii
Urząd Miejski we Włocławku