Sliding_panel_tab
Reklama
 
← Powrót

Równość szans fikcja czy standard?

12/07/2011 03:34

Dzieci różnią się od nas Dorosłych tylko tym, że nie potrafią tak “ładnie” nazywać świata, nie potrafią się bronić ani walczyć o swoje prawa, ich zachowanie bywa krzykiem: “zwróć na mnie uwagę, zauważ, że jestem, dostrzeż, że Ciebie Dorosły Człowieku potrzebuję, Twojej obecności, Twojej nauki o tym wielkim świecie i prawach tu rządzących, przyglądam się temu czego mnie uczysz i co mi pokazujesz”.

Nie znam spoczynku zbyt dobrze. Czas tak szybko płynie. Zdarzenia następują po sobie i wymieniają się w tempie zdecydowanie przyśpieszonym. Jednak czasem warto zatrzymać się i zastanowić czy to moja droga, mój cel czy też realizuje czyjąś wizję, powielam czyjś schemat. Łatwo ocenić, zaszufladkowawszy przypiąć etykietę. Trudniej z tym żyć.

Na forum Facebooka pojawił się wpis, który nie powinien zginąć w potoku mniej i bardziej błyskotliwych wypowiedzi. Państwo Domińczak utworzyli wydarzenie publiczne „Ratujmy Kamila”. Kim jest Kamil? Chłopcem jakich wielu. Dzieckiem jakich sporo mijamy co dzień na ulicy. Człowiekiem na początku swej drogi życiowej. Osobą, którą ktoś postanowił przyjąć, dać schronienie, zapewne i wbrew wszystkiemu pokochać. I walczyć o prawo do życia tu i teraz za niego.

Po przeczytaniu opisu sytuacji Państwo Domińczak, którzy podjęli się opieki nad dzieckiem z FAS (http://www.fas.edu.pl/), pytań o tolerancję, otwartość, pomocność, człowieczeństwo w relacji z dzieckiem, które winniśmy chronić, przybywa. Utworzone przez nich wydarzenie publiczne “Ratujmy Kamila” powinno stać się symbolem o równouprawnienie dziecka bez względu na jego status w jakimkolwiek obszarze. Czy tak jest? Czy dzieci, które oceniamy jako “inne” mają takie same uprawnienia? Czego uczymy nasze, pełnosprawne, w pełni zdrowe pociechy? Czy mamy gwarancję od sił wyższych, że ich droga życiowa zawsze będzie tą oczekiwaną? Nas to nie dotyczy… być może…

Pan Domińczuk pisze – “Historia Kamila”:
Kamil na świat się nie pchał. Został powołany do życia przez przypadek, nie miał się urodzić. Matka truła się żeby poronić ale nie wyszło. Przez całą ciążę piła alkohol. Zafundowała mu FAS – płodowy zespół alkoholowy.

Trafiłem na niego gdy miał 1,5 roku. Poczułem potrzebę zabrania go do siebie ale bałem się. Wsparła mnie moja żona która jak zobaczyła w jakim jest stanie nie miała cienia wątpliwości.

Było to w roku 2004. Wszyscy w koło poklepywali nas po ramieniu mówiąc “jesteście wielcy” ale chwile po tym odwracali się od nas i wyłączali nas ze swojej społeczności – pełny ostracyzm. Znajomi i rodzina którzy tak deklarowali że teraz muszą nam pomóc odwrócili się, przestali nas zapraszać żeby ich dzieci nie kontaktowały się z “nienormalnym”. W przedszkolach, a z kolejnych Kamil był wyrzucany – ukradkiem słyszeliśmy jak rodzice instruowali swoje pociechy " tylko pamiętaj żebyś nie bawił się z Kamilem" (http://www.facebook.com/event.php?eid=144393395635206)".

W komentarzach wiele ciepłych słów wsparcia, poparcia, uznania. Ale też poczucie bezsilności „opadają ręce”, oceny innych, jakiegoś społeczeństwa , które jest „na pokaz” (czyżbyśmy do niego nie przynależeli?), zapewnień „trzymamy kciuki” (czy to wystarczy?.
Przypomniała mi się pewna historia sprzed kilku lat: do przedszkola trafia 3 letnia dziewczynka z zahamowanym rozwojem, brak możliwości kontaktu werbalnego. Czas: koniec XX wieku, miejsce: miasto wojewódzkie, a nie jakiś zaścianek, zamieszkanie: jeden z bloków na osiedlu, a nie domek na uboczu. Nikt wtedy nie wiedział, że to FSA. Ale czy nikt też nie był w stanie zauważyć warunków w jakich przebywało dziecko, interweniować, podać dłoń wcześniej?

Sytuacji, gdy dzieci są piętnowane, odrzucane, traktowane jak „zjawisko” z powodu swojej mniej typowej struktury nie brakuje nigdzie. Serca dla nich, miejsca w społeczeństwie zbyt często.
Jesteśmy w przededniu kolejnych zmian w naszej edukacji. Na szczęście nie każdy czeka, aż powstaną rozporządzenia normujące trudne kwestie i są osoby mających odwagę działać często „pod prąd” za to z wielkim sercem i uwagą skierowaną na dziecko.

Poznałam wiele takich osób, których obecność w pewnym momencie pozostawiła trwały ślad w moim postrzeganiu drugiego człowieka. Jedną z takich osób był prof.Wojciechowski, którego słowa utkwiły mi w pamięci: „co jest w człowieku poza problemem?” używane w odniesieniu do osób z niedoskonałościami w ich potencjale.

W grudniu ubiegłego roku miałam okazję poznać Dyrektora Szkoły w Łasku k/Warszawy i jego zespół, który od 6 lat czynnie wprowadza edukację włączającą do swojej placówki. Słuchałam wypowiedzi promieniejącej matki jednego z uczniów: autystycznego chłopca, który za swoje osiągnięcia artystyczne uzyskał stypendium. Z zapartym tchem podziwialiśmy portfolio małego artysty.

Kto nie przeszedł drogi rodzica/opiekuna dziecka z jakimkolwiek problemem może mieć kłopot ze zrozumieniem trudu funkcjonowania i podołania zadaniom związanym ze zwykłym codziennym życiem w społeczeństwie nastawionym i przystosowanym dla zdrowych, sprawnych. A może nie jest aż tak źle? Może jednak jesteśmy wspaniali, czujący, pomocni tylko o tym głośno nie mówimy. Bo i o czym? Przecież to zwykła, ludzka sprawa: pomóc sąsiadowi, podzielić się uśmiechem, dobrym słowem, chwilą zatrzymania…

Czasem wystarczy rozejrzeć się dookoła i otworzyć serce. Przestać liczyć na to, że ktoś coś powinien zrobić, zareagować, jakaś instytucja, jacyś „oni”. Odpowiedzieć sobie na pytanie: co ja robię by zasłużyć sobie na pomoc innych, gdy moje życie spotka się z przeszkodą na drodze? Czy potrafię pochylić się nad człowiekiem? ”Przytulić serce”?


Tagi:  felieton, Agata Joanna Celmer




 

Drogi Użytkowniku Portalu Wloclawskie24.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Wloclawskie24.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.




(max. 70 znaków)


Walczymy ze spamem w komentarzach. Spam generują roboty. Odpowiedź na poniższe pytanie przekonuje nas że nie jesteś robotem, tylko kochanym czytelnikiem Wloclawskie24.pl

Który mamy rok? (cztery cyfry)

 
Tę odpowiedź pozostaw pustą:

 



← Powrót
 
POLECAMY
Fotografia
 
 
NAJNOWSZE W GALERIACH
- dodaj swoje zdjęcia
Straz_1__42__square50Straz_1__41__square50Straz_1__40__square50Straz_1__39__square50Straz_1__38__square50
 
GORĄCE ARTYKUŁY
Koncert w Szkole Muzycznej w Radziejowie (1)
Medal im. prof. Leonarda Lorentowicza... (1)
Bądkowscy gimnazjaliści są już w Finale (1)
I Powiatowe Zawody Wędkarskie dla mie... (4)
ODWIEDZINY ASTROLOGA, czyli zamyśleni... (14)
 
POPULARNE TAGI
 
 
Logo-turniej22
LINKI ZEWNĘTRZNE
Włocławek in Wikipedia (english)
Włocławek w polskiej Wikipedii
Urząd Miejski we Włocławku