John i Gosia... czyli ślub z cudzoziemcem...
Cykl POBIERZMY SIĘ! to cotygodniowe spotkanie z wyzwaniami, którym muszą stawić czoła Narzeczeni.
Pokażemy Wam co, gdzie, jak i kiedy, jednak nasze spotkania nie będą sprowadzały się do “poradnikowania”.
Przedstawimy Wam wiele ciekawych przygód, które wydarzyły się przed ślubem lub na nim. Zachęcamy również do przesyłania nam historii o SWOICH wpadkach weselnych…
Dzisiaj przyjrzymy się formalnościom, których należy dopełnić, by wziąć ślub.
Kiedy w związek małżeński chce wstąpić Kawaler z Rozwódką wówczas możliwy jest tylko ślub cywilny, ale nawet wtedy Urząd Stanu Cywilnego musi potwierdzić wiarygodność wyroku rozwodowego. W przypadku ślubu Panny z Wdowcem – mężczyzna musi przedstawić odpis aktu zgonu żony i wówczas może ponownie wziąć ślub przed ołtarzem.
Liczba dokumentów zaczyna gwałtownie wzrastać, gdy pobiera się Polka z obcokrajowcem…
Narzeczeni przedstawiają w U.S.C. dokumenty potwierdzające brak przeciwwskazań do zawarcia związku małżeńskiego. Gosia otrzyma takie zaświadczenie w swoim rodzimym Urzędzie Stanu Cywilnego i zapłaci za to 75zł. John natomiast musi przedstawić dokumenty stwierdzające, że według prawa swojego ojczystego kraju nie istnieją przeszkody do tego, by wziął ślub. Takie zaświadczenie wydają władze jego ojczyzny lub Konsulat w Polsce. W owym dokumencie oprócz danych personalnych, obywatelstwa i stanu cywilnego muszą być też zawarte dane jego przyszłej żony.
Co zrobić kiedy John z przyczyn nie zależnych od siebie nie jest w stanie zdobyć takiego dokumentu? Z pomocą przychodzą władze Polski, które spisały prawo mówiące, że sąd polski może zwolnić cudzoziemca z obowiązku przedstawienia zaświadczenia o braku przeszkód do zawarcia małżenstwa jeśli sam zainteresowany złoży o to wniosek w określonym sądzie. Potwierdzeniem braku powyższych przeciwwskazań staje się wówczas takie zapewnienie, które obcokrajowiec składa przed Konsulem swojego kraju w Polsce.
Kiedy wreszcie Johnowi uda się zdobyć wspomniany dokument może z ważnym paszportem i poświadczeniem tymczasowego zameldowania na terenie naszego kraju i swoją narzeczoną, która musi mieć ze sobą dowód osobisty – wypełniają formularze w U.S.C… chyba, że John jest rozwodnikiem…
Wówczas wyrok rozwodowy sądu zagranicznego musi zostać uznany przez sąd polski. Ponadto do każdego dokumentu w języku obcym musi zostać dołączone tłumaczenie w języku polskim wykonane przez tłumacza przysięgłego. Jeśli Pan Młody lub któryś ze Świadków ceremonii ślubnej nie mówi po polsku wówczas konieczna jest obecność tłumacza przysięgłego podczas ślubu.
Zarówno John z Gosią jak i każda inna para przygotowująca się do ślubu kościelnego (lub konkordatowego) muszą spełnić jeszcze kilka formalności:
- trzy miesiące przed ślubem zaczynają w swojej parafii Katechezy Przedślubne zwane Kursem Przedmałżeńskim. Jest to 10 spotkań po jednym w tygodniu – najczęściej w niedzielę po Mszy Św. Na koniec Kursu narzeczeni otrzymują zaświadczenie i muszą je przedstawić w parafii, w której będą brać ślub. Do takich Katechez nie muszą przystępować ci, którzy odbyli nauki np. w liceum (w IV klasie) i mają na to „papier”.
- Narzeczeni muszą wziąć udział jeszcze w trzech spotkaniach Poradni Rodzinnej, w której np. nauczą się jak zaplanować powiększenie rodziny. Potwierdzona obecność na zajęciach jest konieczna, by ksiądz udzielił ślubu.
- 2 – 3 tygodnie przed ceremonią należy złożyć w kościele: świadectwo Chrztu Świętego, informację o bierzmowaniu oraz zaświadczenie z U.S.C. o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa.
- Po zapowiedziach i przed ślubem narzeczeni muszą iść do spowiedzi z karteczkami z parafii, w której będą brać ślub. Po spowiedzi karteczkę podpisuje ksiądz spowiadający, jako dowód, że młodzi z czystym sercem i sumieniem wejdą w związek małżeński.
Zapowiedzi są głoszone w dwie niedziele poprzedzające zaślubiny zarówno w parafii Panny Młodej jak i Pana Młodego. Mimo, że nie ma żadnego prawnie uregulowanego nakazu to należy zapłacić za zapowiedzi. Najtaniej jest kiedy narzeczeni są z jedej parafii i jeszcze biorą w niej ślub. Natomiast kiedy mężczyzna jest z jednej, kobieta z drugiej, a na ślub wybrali sobie kościół w trzeciej parafii to muszą liczyć się, że w każdej będą musięli zapłacić…
Ile? Dobre pytanie… dziś odpowiem, że „co łaska” czyli od 50zł do 200zł, ale w praktyce bywa różnie, a o tym napiszę w kolejnym odcinku cyklu Pobierzmy się, na który zapraszam 16tego marca.
Tagi: Kobieca Strefa, POBIERZMY SIĘ!, ślub z cudzoziemcem, formalności ślubne
Drogi Użytkowniku Portalu Wloclawskie24.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście
artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie
naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie
jesteś anonimowy!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za
treść których Wloclawskie24.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega
sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów.
Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje,
zawiadom nas o tym.
← Powrót
Sukces gospodyń z Dobrego!!! (2)
„Książka za książkę” - wymiana książek (1)
STATYSTA, czyli osoba grająca…- repor... (12)
KONKURS RECYTATORSKI POEZJI KAROLA WO... (3)









