Sliding_panel_tab
Reklama
Strona głównaWiadomości
 
← Powrót

KLOPS TP.SA

02/02/2012 17:17

Już od wczesnej jesieni wydzwaniały do mnie panie z TP.SA z najnowszą ofertą. Co jedna to inaczej mówiła i przedstawiała zupełnie co innego, twierdząc, że oferta przedstawiona mi dwa dni temu jest nieaktualna lub była błędnie interpretowana. W końcu podziękowałam paniom za wytrwałość i powiedziałam, że skoro Telekomunikacja nie może się zdecydować, co oferuje klientowi, to ja zrywam umowę i podpisuję nową z zupełnie inną firmą.

Telefon___www
www.gry-dladzieci.pl
telefon

Najpierw może rozszyfruję skrót użyty w tytule:

Kłopoty
Logistyczne
Opozycyjnych
Pracowników
Spółki TP.SA.

Nie inaczej jak klopsem można nazwać działania naszej sławetnej firmy telekomunikacyjnej.
Mam wrażenie, że firma owa znalazła nowy sposób na utrzymanie przy sobie klientów.

Sposobem owym jest jawne naciąganie i oszustwo. Telemarketerzy firmy obiecują niestworzone rzeczy, a efekt jest taki, że klientowi pozostają tylko niezrealizowane marzenia i pobożne życzenia dotyczące kolejnych realizacji nowych usług.

A było to tak…
Już od wczesnej jesieni wydzwaniały do mnie panie z TP.SA z najnowszą ofertą. Co jedna to inaczej mówiła i przedstawiała zupełnie co innego, twierdząc, że oferta przedstawiona mi dwa dni temu jest nieaktualna lub była błędnie interpretowana. W końcu podziękowałam paniom za wytrwałość i powiedziałam, że skoro Telekomunikacja nie może się zdecydować, co oferuje klientowi, to ja zrywam umowę i podpisuję nową z zupełnie inną firmą.
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nagle pojawiła się do moich usług telemarketerka, która (o dziwo!) wiedziała,  się w jej firmie dzieje i mówiła z sensem. Poprosiłam ją, by oddzwoniła po weekendzie, bo muszę przedyskutować ofertę z mężem. I co? I nic. Owa pani była pewnie zbyt kompetentna w swoich poczynaniach, bo zniknęła z pola widzenia już nie zadzwoniła. Zwolnili ją? może się rozchorowała… Nie wiem.

Po dwóch tygodniach zadzwoniła kolejna pani z bardzo konkretną ofertą. Lepszą od poprzednich wydawała się być nieźle zorientowana w tym, o czym mówiła. Umówiłam się z nią na ponowny telefon. Jakież było moje zdziwienie, gdy owa pani oddzwoniła i poświęciła mi prawie pół godziny sprawdzając jednocześnie w czasie naszej rozmowy możliwość łączy prowadzących do mojego domu. Niesamowicie zadowolona zgodziłam się na przyjazd montera wraz z umową do podpisania.
Uzgodniliśmy, że termin instalacji dostanę w ciągu kilku najbliższych dni SMS-em, ponieważ trzeba to uzgodnić z pracownikami terenowymi.
I rzeczywiście dostałam takową wiadomość o treści: “Instalacja usługi internetowej TP Poznań (tu występował mój adres) w dniu 06.12.2011 r. W godzinach między
18.00-20.15.”

Cała zadowolona czekałam tego dnia na montera.
Po godzinie 19.00 otrzymałam telefon od pana, który podawał się za montera. Wywiązała się rozmowa:
- Czy ekipa sprawdzająca łącza już była? – pytał nieznajomy.
- Nie, Nikogo nie było.
- To ja zadzwonię za godzinę dowiedzieć się, czy łącza zostały przygotowane.
- Proszę bardzo.
Pan zadzwonił ponownie po 20.00. Rozmowa wyglądała podobnie z tym, że pan bardzo się zasmucił i wyjaśnił, że skoro nie było ekipy technicznej, to on nie może zrealizować swojej części zadania. Przeprosił za siebie i prosił kontaktować się z TP.SA.

Nici z ciekawej oferty TP.SA. pomyślałam i zaczęłam kombinować nową umowę z Netią.

Nagle 9 grudnia dostaję wiadomość SMS od TP.SA.:
“Potwierdzamy umówiony termin instalacji usługi internetowej TP w lokalu Poznań…. w dniu 06.12.2011r.”
Szok!
Będą reanimować przeszłość! No ale z TP.SA. wszystko jest możliwe…

Kwadrans po tym SMS-ie dostałam telefon. Dzwoniła pani z infolinii dowcipnego operatora telefonicznego. Przepraszała za niedotrzymanie terminu i wyznaczyła nowy termin wizyty montera na 15.12.2011r.
Odetchnęłam z ulgą, bo nie cierpię latania po firmach i załatwiania papierkowej roboty.
Drugi raz raczej nie nawalą.

Niestety 15 grudnia scenariusz powtórzył się dokładnie ten sam, co wcześniej. Z jedną modyfikacją. Monter zadzwonił wcześniej, by się zorientować, czy ekipa techniczna dotarła, a jak nie, to żebyśmy zadzwonili na infolinię i im przypomnieli o zleceniu.
Ja panu tłumaczę, że pani, z którą rozmawiałam, mówiła tylko o jednym monterze z umową i dziwi mnie, że współpracujące ze sobą ekipy nie mają do siebie numerów telefonu i nękają klientów nieistotnymi dla nich szczegółami. Pan tłumaczył się, że nie jest pracownikiem TP.SA. tylko podnajętym wykonawcą. Ja na to temu panu, że ile razy można zwalniać się z pracy lub rezygnować z zajęć pozadomowych i być wystawianym do wiatru. Pan przepraszał i prosił o zrozumienie, bo on jest dokładnie w takiej samej sytuacji, co ja. Pan spytał, czy będzie mógł jeszcze zadzwonić w sprawie wykonania zadania przez ekipę techniczną . Powiedziałam, że oczywiście i na tym zakończyła się moja znajomość w eterze z tym panem…bo…
No właśnie, bo!
Zdenerwowana tym, że znów nie będę miała założonej instalacji, zadzwoniłam na infolinię TP.SA. Pani, która odebrała telefon po moich pierwszych dwóch zdaniach trzasnęła słuchawką i się rozłączyła. Przypuszczam, że takich skarg mają setki i nawet już nie chcą rozmawiać z klientami na ten temat.
Po kwadransie udało mi się dodzwonić ponownie. Ale tym razem mój numer przejął już od razu spec z działu technicznego. Pan spytał jaki problem, więc mu tłumaczę.
Jaki był efekt “reklamacji” jak to ładnie nazwał ten pan?
Otóż taki:
- Ten pan nie powinien dzwonić do państwa przed 19.00. Łamie zasady firmy. – usłyszałam w słuchawce.
- Ale ja się nie znam na waszych zasadach. Po prostu boję się, że znowu zostanę wystawiona do wiatru i chciałam zasięgnąć informacji, czy ta ekipa raczy dziś do mnie dotrzeć, bo to już drugi raz robi się ze mnie balona.
- Ja zgłaszam skargę na tego montera za naruszenie regulaminu pracy.
- Ale proszę zrozumieć, że ten pan dzwonił w dobrej wierze i nie jest niczemu winien, że wasza ekipa techniczna olewa klientów.
- Skarga zostanie uwzględniona.
Ale ja nie składam skargi na tego pana, tylko chcę się dowiedzieć, czy wasza ekipa w końcu dotrze do mnie na zgłoszone zlecenie?
- Sprawa jest do wyjaśnienia. Ten pan nie powinien dzwonić do państwa przed 19.00. Reklamacja została przyjęta. Do widzenia.

I co ja mam z tym zrobić? Wrobiłam w kłopoty uprzejmego, nieznanego mi faceta, na dodatek skrupulatnie wywiązującego się z własnych obowiązków.
Jak to zgrabnie i ładnie pracownicy TP.SA. umieją sobie ratować własne miejsca poniżej pleców kosztem niewinnych i uczciwych ludzi.
Widać komuna tak się zalęgła w tym molochu, że nawet XXI wiek nie jest w stanie ich stamtąd przepędzić.

Mam tylko cichą nadzieję, że ten monter nie stracił pracy, a ekipa techniczna TP.SA. zacznie nareszcie poważnie traktować klientów firmy.
Rada dla dyrekcji firmy: Zmieńcie pracowników technicznych. I tych w terenie, i tych odbierających telefony, bo jedni drugich kryją, a wszystkie kuchy i problemy zwalają na innych.
Dział techniczny w firmie TP to państwo w państwie.
Z TP.SA. trudno się dogadać, a ich pracownicy biorą przykład z góry i w swoich machinacjach i machlojkach posuwają się od złego ku gorszemu.

Kiedy to się zmieni? Kiedy Polak przestanie być wilkiem dla Polaka?


Tagi:  umowa, komputer, telefon, internet, telekomunikacja



Telefon___www

 

Drogi Użytkowniku Portalu Wloclawskie24.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Wloclawskie24.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.




(max. 70 znaków)


Walczymy ze spamem w komentarzach. Spam generują roboty. Odpowiedź na poniższe pytanie przekonuje nas że nie jesteś robotem, tylko kochanym czytelnikiem Wloclawskie24.pl

Który mamy rok? (cztery cyfry)

 
Tę odpowiedź pozostaw pustą:

 



← Powrót
 
POLECAMY
Fotografia
 
 
NAJNOWSZE W GALERIACH
- dodaj swoje zdjęcia
Mokrzycki__31_z_31__square50Mokrzycki__30_z_31__square50Mokrzycki__29_z_31__square50Mokrzycki__28_z_31__square50Mokrzycki__27_z_31__square50
 
GORĄCE ARTYKUŁY
Na Kujawską nutę (1)
Sukces gospodyń z Dobrego!!! (2)
„Książka za książkę” - wymiana książek (1)
STATYSTA, czyli osoba grająca…- repor... (12)
KONKURS RECYTATORSKI POEZJI KAROLA WO... (3)
 
POPULARNE TAGI
 
 
Logo-turniej22
LINKI ZEWNĘTRZNE
Włocławek in Wikipedia (english)
Włocławek w polskiej Wikipedii
Urząd Miejski we Włocławku