Sliding_panel_tab
Reklama
Strona głównaWiadomości
 
← Powrót

"Bieg przez plotki" - felieton Marka Różyckiego jr.

23/01/2012 15:51

Nic nas nie nauczył czas
I nauka poszła w las.

ALEKSANDRER hr. FREDRO

2_article_article_article

PLOTKA JEST PODSTAWOWYM NOŚNIKIEM INFORMACJI WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE.
Franciszek Starowieyski Byk

Lotem błyskawicy rozeszła się wiadomość, że do warszawskiego Lasku Bielańskiego przybędzie Robin Hood! Kto wezwał Robina? – na ten temat zdania były podzielone, a dyskusje zażarte. Jedni zaklinali się, że zaproszenie wyszło od „Solidarności” sygnowane przez samego Przewodniczącego, drudzy zaś – ci stanowili większość – wskazywali na OPZZ wraz z SLD i PSL-em, powołując się na wiarygodne informacje tygodnika „NIE”, który ponoć dotarł już do Lasu Sherwoodzkiego. Noblista, posiadacz rozlicznych doktoratów, a także Instytutu własnego imienia i nazwiska – jednoznacznie wskazywał na postkomunę.

WIADOMOŚCI NIKT NIE KWESTIONOWAŁ.

W dniu poprzedzającym mające nastąpić wydarzenie Lasek Bielański był już pełen /naszych/ ludzi. Przedstawiciele prasy, radia i telewizji okupowali rozłożyste dęby, walcząc zajadle o lepsze konary i gałęzie, dogodniejsze pozycje dla służb sprawozdawczych. Wołania o zachowanie i przestrzeganie hierarchii /ważności publikatorów/ i kultury zachowań pozostały, niestety, wołaniami na puszczy. Tylko ekipy „Wiadomości”, “Faktów” oraz TVN 24 – mogły spać spokojnie. Zawczasu pomyślano o utworzeniu, powołaniu i urządzeniu Centralnego Leśnego Studia koordynującego prace dyspozycyjnych zespołów. Pomysł był genialny i prosty zarazem: w każdej dziupli kamera plus redaktor Monika Olejnik. Kamil Durczok nie mieścił się w żadnej dziupli. Zaś małżeństwo Lisów ustawiało się raz z wiatrem, to znów – pod wiatr. Tylko zawistnicy /gdzie ich nie ma/ sarkali, że to niesprawiedliwie, bo telewizja od dawna już była w lesie.

Pomniejsze drzewa obsiedli etnografowie, historycy, kulturoznawcy itp. Gałęzie gięły się pod ciężarem gatunkowym marzeń o doktoratach i habilitacjach, których tematy wypisane były na twarzach adeptów nauki. Z ciekawości kilka odczytałem: „Świadomość leśnych warstw społecznych a stan pogłowia dziczyzny w aspekcie historycznym”, „Zbójnickie przyśpiewki z Sherwoodzkiego lasu”, „Hyperaksjomatyczny tor lotu strzały w zależności od strukturalnego tworzywa łuku”, „Geneza anglosaskich pohukiwań na konia”, „Koncepcja stosunku do kobiety w nawiązaniu do idei łowów na jelenia”, „Wpływ pobytu w lesie na odwagę cywilną” itp. itd.

W młodniku, zagajnikach i poszyciu leśnym przyczaiły się panny, mężatki i rozwódki zwabione sławą pogromcy serc niewieścich /patrz: “Każda dzieweczka szła do laseczka”/. Cały las szeptał o jego odwadze, umiejętnościach, szczodrobliwości, popularności i sprawności /słuchaj: „Kochany Robie – oddam się Tobie” albo „Tylko z Tobą Robinie czas miło upłynie”/. Damy i matrony wystrojone jak na misterium niedzielne, wabiły oko karakułami, norkami, lisami, biżuterią… /w domyśle: A nuż ograbi, rozbierze, weźmie…/. Podlotki i panny z dumą obnosiły nieoszacowane klejnoty swej płci. Intelektualistki zaś – nęciły bogactwem ducha i umysłu.

Przed Laskiem Bielańskim powiewał transparent Fan Clubu Robin Hooda: „NIE JE WAŻNE CZYJE CO JE – WAŻNE TO JE, CO JE MOJE”.

Przedstawicielki pism kobiecych, dziewczęcych a także słynni gospodarze telewizyjnych „tok-szoków” nie mogli wprost doczekać się chwili, w której będą mogli zadać Robinowi zasadnicze, egzystencjalne wręcz pytanie: jak układa mu się pożycie z Lady Marion i czy ją zdradza, i z kim, i gdzie, i jak…?

Dzieciarnia koczowała na polankach przy wesoło buzujących ogniskach. Nikt już nie pamiętał jeszcze nie tak dawnych fascynacji pancernymi i psem Szarikiem, w zapomnienie poszedł Winnetou; nawet pszczółka Maja nie bzyknęła, ani, ani…

W nocy poprzedzającej wizytę wyjętego spod prawa /anglosaskiego/ słychać było trzask łamanych gnatów, gałęzi i jęk ziemi. Co raz to ktoś zepchnięty przez silniejszego spadał z drzewa, lecz wola zobaczenia idola wraz z ochotą maszerowały w pierwszym szeregu…

Mój blok sąsiaduje z Laskiem. Ponieważ nie sposób było zasnąć – zaszedłem do sąsiada.

- Nie wiesz, dlaczego akurat do nas przybywa Robin? – zagadnął mnie już w drzwiach. - Może przyjeżdża z cyklem wykładów: „Jak przeżyć w kapitalizmie bez środków do życia?” No bo jeśli grabić bogatych, to się biedak pomylił…

- Ale biedni są. Znaczy jest komu dawać – sprecyzowałem myśl. - Mamy blisko 20 procentowe bezrobocie, a ponad 23 mln Polaków żyje w rodzinach, w których poziom dochodów jest niższy od minimum socjalnego przyjętego za granicę niedostatku. Zaś kilkadziesiąt adresów krwiopijców i wyzyskiwaczy to ja sam mógłbym mu dostarczyć…

Sąsiad zaciągnął się mocnym – zagranicznym.

- Fakt faktem, że biedni byli zawsze. Mój ojciec, też taryfiarz, opowiadał mi, że przed wojną nędzarzy i żebraków było jak mrówków. – Zgasił peta i sięgnął do paczki. – A teraz znów jest wyzysk i klasa posiadająca, mówią o nich – biznesmeni… Krętacze, na mój rozum, kiwają szaraków i znów jest wyzysk i ta, no, klasa posiadająca.

- Ale mamy demokrację – odrzekłem, choć mój głos sumienia jakby przechodził mutację właśnie.

Sąsiad posłał mi ekumeniczny uśmiech. - Tego do garnka nie włożysz, a poza tym demokracja, jak mówisz, jest dla kulturalnych ludzi. A ja mówię o tym barachle, badziewiu, które teraz wypłynęło na wierzch. Młody jesteś, pożyjesz, to i przejrzysz na oczy…

Zapadło ciężkie milczenie. Nie wytrzymałem w końcu i zaripostowałem: - Tych trochę bogatszych to i tak załatwia mafia.

- A powinien urząd finansowy – odrzekł sąsiad. - Tyle mówią o praworządności, prawie i sprawiedliwości… Ja rozumiem, że jesteśmy w okresie przejściowym…

- …powiedział Adam do Ewy wychodząc z Raju… – dokończyłem myśl sąsiada. - Myślę, że jako obcokrajowiec to może dla jeleni do nas przyjeżdża. Na polowanko. Taak, jeleni ci u nas dostatek…

Rozmowa się jakoś nie kleiła więc wtrąciła się żona sąsiada: - A ja sądzę, że tu chodzi o ten, no, naturyzm, zbliżenie do przyrody i o ekologię też. /Muszę dodać, że żona sąsiada jest kobietą nowoczesną, wyemancypowaną, bez przesądów, podąża z duchem czasu – w myślach rzecz jasna i marzeniach/. - W kolejkach nie stał – kontynuowała wywód – łapówek nie musiał dawać, do urzędów nie chodził, żył jak człowiek – na łonie natury. Jak był głodny – to szedł na polowanie, jak się czuł za mało szlachetny – to łoił skórę szeryfowi z Nottingham, jak się nudził i przeżywał zwątpienie – to zebrał wokół siebie towarzyszy i ich nauczał…

- To chyba z innej bajki – przerwał żonie sąsiad. - Ty lepiej zrób jakieś kanapki i przynieś coś do popitki, bo noc mamy z głowy.

- A ja słyszałem – wróciłem do przerwanego wątku – że Robin zbiegł do lasu przed wierzycielami. Pasożyt był – to pewne. Niebieski ptak. Margines społeczny. To, że grabił bogatych, a oddawał biednym – to literatura. Pięknych charakterów nie spotyka się w życiu. A ludzie, jak to ludzie – są praktyczni: podpatrują, szukają rad, sposobów dla siebie na swój własny użytek…

- Niby jak? – zainteresował się sąsiad. - Jak na ten przykład nie zapłacę moich podatków, rat, spłat i pożyczek, to ucieknę do Lasku Bielańskiego?!

- Nooo, możesz udawać Robin Hooda… – mój głos sumienia po raz kolejny przechodził mutację – słowem świrować idiotę, faceta w rajtuzach i wszyscy się od ciebie odczepią…

Na stole pojawiły się kanapki i płyny. Rano posłaliśmy dzieciaka sąsiadów na przeszpiegi. Miałem potężny ból głowy, ale chyba dobrze zrozumiałem: całe to zamieszanie wywołał porucznik Borewicz i Adam Zawada, którzy penetrowali środowiska przestępcze Marymontu. Akcja nosiła kryptonim „Robin Hood”.

Normalka… Tylko skąd te plotki i „przecieki”…?

_______________________________

PLOTKOWAĆ; o kim, o czym; – na kogo. Robić plotki. Zajmować się plotkarstwem. Rozpowszechniać. Rozgłaszać plotki. Roznosić. Szerzyć. Rozsiewać. Rozpowszechniać. Rozgadywać dziwy. Puszczać plotki, bajki. Latać z językiem, z jęzorem, z ozorem. Chlapać; chlastać ozorem. Porównaj: Kompromitować. Obmawiać. Itp. Itd….

Plotka jest definiowana w SŁOWNIKACH JĘZYKOWYCH – jako niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, powodująca utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy, a plotkowanie: jako robienie, rozpowszechnianie plotek. Powszechnie uważa się, że plotka jest synonimem pogłoski, która jest definiowana jako rozpowszechnianie niepewnych, niesprawdzonych wiadomości bez znajomości OKOLICZNOŚCI, FAKTÓW I NIE UJAWNIANYCH – POWTÓRZĘ – UWARUNKOWAŃ ORAZ OKOLICZNOŚCI.

Jednakże z takimi definicjami nie zgadzają się przedstawiciele nauk społecznych.

W naukach społecznych plotkowanie jest definiowane jako:

1. Aktywność przyjemna sama w sobie, gadanie dla samego gadania;

2. Negatywne, złośliwe, płytkie obmawianie osób;

3. Wymiana oceniających informacji o nieobecnej osobie;

4. Proces wymiany informacji o nieobecnych osobach o zabarwieniu oceniającym, pomiędzy bliskimi sobie MENTALNIE… osobami.

Definicje 3 i 4 są najpopularniejszymi ujęciami zjawiska.

Plotkowanie odróżnia się od pogłoski. Plotka różni się od pogłoski treścią – plotka dotyczy zawsze ludzi, natomiast pogłoska dotyczy raczej zdarzeń i może dotyczyć ludzi. Pogłoska i plotka różnią się również wiarygodnością. Pogłoska zazwyczaj jest prawdziwa, natomiast plotka jest w dużej mierze produktem fantazji wysnutej z wątłych poszlak, (braku znajomości REALNEGO PODŁOŻA I PRAWDZIWYCH UWARUNKOWAŃ) – zależnej od indywidualnych zainteresowań, dowolnie rozbudowywanych w ogólniejszą POZORNĄ INFORMACJĘ.

Plotkowanie jest zachowaniem postrzeganym negatywnie, jednakże bardzo powszechnym (badania wykazują, że OBECNIE 75 – 80 procent prywatnych konwersacji poświęcanych jest plotkowaniu). Analizy dyskursu wskazują, że uczestnicy „czynności plotkowania” stosują wiele STRATEGII ZABEZPIECZAJĄCYCH ICH PRZED WIZERUNKIEM PLOTKARZA, zanim przejdą do „oceny” nieobecnej osoby, osób, zjawisk, wydarzeń itd.

WIKIPEDIA ZAŚ PODKREŚLA:
Plotkowanie jest formą umacniania więzi poprzez przypominanie i upewnianie się uczestników, co do norm, które grupa ustaliła, posiadanie wspólnych norm jest bowiem jednym z wyznaczników spójności grupowej. Plotkowanie stwarza okazję do przypomnienia i potwierdzenia, że uczestnicy nadal podporządkowują się tym normom. Plotkowanie jest czynnością intymną i sekretną, dzieje się wśród osób, które darzą się zaufaniem – stąd osoba, z którą inicjator chce plotkować może czuć się włączona w grupę czy w krąg osób zaufanych.

PLOTKOWANIE POWODUJE PRZEDE WSZYSTKIM ODCZUWANIE PRZYJEMNOŚCI. (sic…!).

Plotkowanie może też być wykorzystywane jako strategia rywalizacji do niszczenia reputacji konkurentów. Jest również jednym z przejawów agresji pośredniej, czyli agresji nie wprost służącej zniszczeniu dobrostanu psychicznego oraz relacji interpersonalnych jednostki.

Era Internetu nadała plotce zupełnie nowego wymiaru. W sieci pojawiły się dziesiątki serwisów plotkarskich, o względy których zabiegają gwiazdy i celebryci, plotka stała się bowiem przede wszystkim narzędziem MARKETINGOWYM.

No cóż, nic tak nie łączy wszystkich – w czasach nam współczesnych – jak właśnie POLOTKA. POWTÓRZĘ: TO SZCZEGÓLNE ZNAMIĘ WSPÓŁCZESNYCH NAM CZASÓW!

Ktoś dowcipny wyznał był, że najlepiej plotkować na swój własny temat… I NIE DAĆ SIĘ UBIEC „ŻYCZLIWYM”… A TO JUŻ SWOISTY… AUTOMARKETING….

W CZASACH DZIKOŚCI I BARBARZYŃSTWA – LUDZIE WALCZYLI NA MACZUGI; W EPOCE CYWILIZACJI ORAZ INTERNETU – „LUDZIE”… ZMIENILI PAŁKI NA PLOTKI I POMÓWIENIA…

Tylko Ludzie wielkiego formatu zdają sobie sprawę, że PLOTKA – TO ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU SZATANA. Nic też dziwnego, że plotka rozrasta się po drodze, jak zauważył był już Wergiliusz. I jest to oczywista konstatacja, że PLOTKA jest jak rozlana woda: z każdej strony można do niej dojść I NIE ZNALEŹĆ ŹRÓDŁA…!

NIESTETY, LECZ CAŁKOWICIE ZGADZAM SIĘ Z KONKLUZJĄ MĄDREGO OBSERWATORA, ŻE: INFORMACJA MA SWOJE KANAŁY, PLOTKA ZAŚ – CAŁĄ PRZESTRZEŃ…


Tagi:  felieton, Marek Różycki jr, felieton Marka Różyckiego jr., Bieg przez płotki



2_article_article_thumbnail2

 
Agata Kiszakiewicz 23/01/2012 16:56

Świetny, pouczający tekst dla nas – nauczka i przestroga w czasach, gdy w naszym społeczeństwie panuje “schamienie rozsiane”, hucpa i wilcze prawa!

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję!
Oby takich “wrażliwych społecznie” – było więcej!
Czekam na kolejne Pana felietony, Panie Marku

Bea 23/01/2012 17:05

Witam z ubolewaniem patrze na dzisiejszy świat i to co sie w nim dzieje … prawa dzungli … Na szczescie ludzi wrażliwych jeszcze można znalezc … dziekuje za swietny felieton ,pozdrawiam bardzo cieplo oby było nas wiecej !

Grażyna Gajowiak 23/01/2012 17:14

Bardzo dobry tekst, skrzący sie dowcipem i refleksją nt czasów, w jakich przyszło nam żyć,

kiedy łatwo rzucić kalumnie na kogoś, zszargać jego dobre imię i jeszcze na dodatek uchodzić za
Świętoszka. Tak, niestety, z takimi postawami można sie spotkać na co dzień, zwłaszcza w internecie,gdzie ludzie szargają dobre imię bliżnich i to na dodatek tych, którzy często zrobili im coś dobrego.Nieraz w zamian za dobro,okazuje sie takiej osobie podlość,a kiedy sie ją wykorzystało to się ją obmawia i miesza z błotem, zapominając o jej zasługach.
Bardzo dziękuję za tekst ,ktory obnaża małość i zakłamanie niestety wielu ludzi w tym kraju

Wanda 23/01/2012 17:36

Doskonały felieton, jak wszystkie Pana Marka Cóż plotka jest niestety bronią, jaką posługują się płytcy ludzie od lat.Ludzie,którzy uwielbiają

mówić na temat innych i to chętnie niestety rzeczy niperawdziwe,szkodzące dobremu imieniu osoby o której mówią.najgoezjest to, że neiltórzy z nich tak bardzo gubią się w swojej podlości,że sami zaczynają wierzyć,że świństwa,które czynią,
są dobre, a oni nie robią nic zlego.Zatracają świadomość prawdziwych wartości -odróznienia dobra, od zła…

Czekam z niecierpliwością na kolejne świetne Pana
teksty, Panie Marku za które serdecznie dziękuję!

Anna Danuta K. 23/01/2012 18:20

Plotka była zawsze ale teraz, dzięki mediom wszelkim, ma znaczenie szerszy zasięg. Plotka jest wtedy, gdy się mówi nie to co się wie tylko to co się myśli. Plotkę szerzą nie tylko media plotkarskie, szerzą ją również media, których zadaniem jest przekazywanie informacji. No bo cóż to takiego jest, gdy w wiadomościach TV słyszymy wypowiedź dziennikarza: “prawdopodobnie miał zamiar” lub “prawdopodbnie planował” lub “mówi się, że to i to”. Felieton świetny, pozdrawiam Autora.

Bea 23/01/2012 18:25

‎"Dla triumfu zła wystarczy tylko, aby dobrzy ludzie nic nie robili."

- Edmund Burke- kochani reagujmy na kazdy objaw chamstwa ,obłudy ,fałszu !Bez względu na konsekwencje walczmy z tym ,mowmy o tym głosno ,nie pozostawiajmy tego bez echa !pozdrawiam Beata

Leszek 23/01/2012 18:37

W myśl zaczerpniętego z felietonu zdania “ludzie, jak to ludzie – są praktyczni: podpatrują, szukają rad, sposobów dla siebie na swój własny użytek”umieszczam ten materiał w kategorii literackiego surrealizmu.

Marr jr. 23/01/2012 19:04

" Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie"… :-)))

Umieszczam to w dziale “małości ludzkich”, koniunkturalizmu, lizusostwa i wszelakich “małośc” – NIE PRZYSTAJĄCYCH DO CECH CZŁOWIEKA, ZA TAKIEGO MAJĄCEGO SIĘ…. W swym mniemaniu o sobie. Patrz: “Mniemanologia stosowana”…… :-)))

danuta 23/01/2012 19:07

świetny tekst …jak zwykle…powodzenia /i tak trzymaj…pisz nadal dla nas tak interesujace teksty…czekamy na nie…pozdrawiam /;-)))

Kryspin Skalski 23/01/2012 19:22

Felieton jest niestety prawdziwy. To nie plotka.
80% żyje z dnia na dzień, a reszta ponad stan…

Grazyna 23/01/2012 19:43

Jak zawsze treść trafiona w dziesiątkę.Z plotką to jak z zabawą w “głuchy telefon”wychodzą same bzdury i absurdy,ale to pojęcie stare odkąt istnieje świat i do tego trzeba się wręcz obowiązkowo przyzwyczaić,żeby nie dostać pomylenia zmysłów.

teresa 23/01/2012 19:43

Dobrze, że są jeszcze ludzie, którzy brzydzą się wszechobecną plotką, ostrzegają i napiętnują.. Wypowiedzianego słowa i koniem nie cofniesz… Wiedzą o tym twórcy plotek i dlatego sprytnie wykorzystują ja do obśmiewania, podważania autorytetu, niszczenia człowieka…bądź przeciwnie… do kreowania miernot na idoli… Dziękuję za dobry felieton i jakże na czasie ..

Julia Niewiadomska 23/01/2012 19:47

Niezłe! A może prorocze??! Miejmy nadzieję, że tak. W naszej dzisiejszej, polskiej rzeczywistości zdecydowanie brakuje takich Robin Hoodów – był taki jeden rodzimy, Janosik mu było, ale to zdecydowanie za mało, aby w polskich “Lasach Sheerwood” znów zapanowała radość, sprawiedliwość i wróciło poczucie godności.

Wanda 23/01/2012 21:24

Świetny tekst o nas ludziach. Tłumiąc własne niedoskonałości i ukrywając swe prawdziwe oblicze lubimy oceniać innych, tworzyć historie nieprawdziwe, by podnieść poczucie własnej wartości. Człowiek z mocnym kręgosłupem moralnym nie musi niczego udowadniać innym, ani zniżać się.
Teraz mamy mało odniesień do wartości, bo nie ma czasu, by wpajać je młodym. Wszyscy zabiegani, zapracowani. Jedni posiadają dużo, ale jeszcze “chapią” jakby mieli żyć wieczność, inni żyją na granicy ubóstwa. Nie ma tego – “pośrodku”, co pozwala ludziom pracować, wypoczywać i cieszyć się życiem. Owo “pośrodku” bywa siłą rozwojową państwa. To oni nabywając dobra, zmieniając,itp… są kołem napędowym dla rynku.

Tak naprawdę, żałuję, że media nie liczą się z konsekwencjami puszczania półprawd w “eter”, prawd niedopowiedzianych, dając tym samym pole do popisu plotkarzom, ludziom chwiejnym, szukającym sensacji.

Dziękuję za tyle i proszę o jeszcze. Pozdrawiam

Teresa* 23/01/2012 21:55

Dobry,ciekawy felieton autora Marka Różyckiego jr.

Brakuje takich Robin Hoodów i Janosików,ale to nie te czasy. To literatura.Owszem są tacy,ale działają tylko na własną korzyść i często lądują w więzieniu.Im człowiek więcej ma,tym bardziej chytry jest ,znam takich ludzi.Zadzierają nosa ,na biednego patrzą jak na jakieś zwierzę.Ale ludzie potrafią być praktyczni: podpatrują, szukają rad, sposobów dla siebie na swój własny użytek i na przetrwanie, nie ma nic w tym złego.

To jest smutne ilu ludzi jest bez pracy ,ilu
Polaków żyje w rodzinach, w których poziom
dochodów jest niższy od minimum socjalnego.Ten problem się z roku na rok rozrasta a Państwo patrzy na nas,liczy na naszą pomoc.Biedni byli,są i będą. A tacy jak my czujemy się zobowiązani im pomagać. Uznaje powtarzanie plotki za,zły nawyk,nietakt,wynikający czasami ,ze złego wychowania.Z plotki nie wynika nic dobrego rozrasta się po drodze,działa jak głuchy telefon.Ale wiem ,że niejedna już potrafiła komuś zniszczyć życie,sieje zło wokół,nie należy jej słuchać,powtarzać,można kogoś urazić,zranić.

Mareeeczku! 23/01/2012 22:11

Polacy – być może – by nie plotkowali, gdyby nie byli ogłupiani. Ale Polacy są materiałem podatnym na ogłupianie i manipulowanie. Nie wiem, czy chcący, czy nie chcący, ale oddałeś w felietonie lustrzany obraz naszego, polskiego społeczeństwa. Polacy polecą i zachwycą się byle czym, byle było “zagramaniczne”. Większość – ta uczona – Polaków doszła do zbawiennego wniosku, że jak Polska wejdzie w “zgorzel” europejską, to Polacy nagle zaczną się zachowywać racjonalnie, rozsądnie, praworządnie i nagle staną się uczciwi. Niestety. Jak piszesz pozostaną, jak dotychczas zawistni, zazdrości, nadal będą plotkować i aby oddalić podejrzenie od siebie, nadal będą przypinać łatkę innym.

Ro Astrom 23/01/2012 22:55

“oby coś nas nauczył czas
i nauka nie poszła w las”
Parafrazując motto Aleksandra Fredry nie należy ulegać mizantropii, lecz raczej dostrzegać to co pozytywne, pomimo totalnego zaniku dobrych obyczajów charakteryzującego się schamieniem pięknego polskiego języka i wszelkich kulturalnych manier. Bardzo trudno dzisiaj o właściwe wzorce etyczne dla społeczeństwa i coraz trudniej znaleźć ludzi je naprawdę odzwierciedlające w dobie koedukacji narzucającej błędne wzorce zachowań narzucone przez grupę przeciętniaków. Takie upowszechnianie przeciętności i głupoty, podobnie jak zjawisko komercjalizacji sztuki nie służy rozwojowi i uwrażliwieniu społeczeństwa na głębsze wartości. Nie mniej różne przejawy zła dotykające coraz bardziej coraz większy krąg ludzi powodują zapotrzebowanie na mitycznego bohatera, który stawia czoło niepożądanym zjawiskom. Ale prawda jest taka, że każdy z nas może się nim stać jeśli zaczniemy przeciwstawiać się czynnie – a nie tylko biernie w gadaniu – temu co złe. To z całą pewnością uzdrowiłoby stosunki między ludzkie i poprawiłoby obecny stan rzeczy.

Elżbieta Ramenda 24/01/2012 00:57

Felieton wspaniały, bardzo zabawny a jednocześnie odzwierciadlający prawdę…
Plotki odgrywają ważną rolę w manipulacji….gazety, portale plotkarskie sprzedają informacje o prywatnym
życiu znanych osób, korzystając z nieoficjalnych źródeł.
Choć plotka często mija się z prawdą, ludzie wierzą bardziej w plotki niż w prawdziwe informacje
Plotkami przeważnie zajmują się osoby, którym brak dobrych manier, z chęcią szkodzenia innym, lub potrzeby dokonania zemsty…

Plotka jest jak fałszywe pieniądze – porządni ludzie ich nie produkują, ale bezmyślnie przekazują dalej,
Claire Booth Luce

Zuza 24/01/2012 10:24

Swietny Felieton, zawsze na czsie wyzysku panszczyznianego, tylko co by bylo jakby wiecej takich Robin hoodow pokazalo sie w rajtuzach w Lasku
Bielanskim? a plotka byla zawsze i bedzie.

Super opisane, pozdrawiam serdecznie Z

helena 24/01/2012 10:29

Marku jak zawsze czytam i ciesze sie ze jestes ,ze piszesz ,ze masz odwage dziekuje

Apolonia Skakowska, Wilno 24/01/2012 12:15

Felieton jest ponadczasowy.Autor o plotkach mówi z pogardą,lekceważeniem,ignoracją słusznie trak- tując je jako “zło ludzkie”.Plotka skierowana jest przeciw inteligencji ludzkiej,która zadaje ton w społeczeństwie.Nieucy zaś tym się ratują, że poprzezplotkę dostają się do władzy,zdobywają podobnych sobie poplecznków i hipkryzja,obłuda, impozycja,hucpa jest ich najważniejszym orężem, staje się "podstawowym nośnikiem informacji we współczesnym świecie".Felieton jest śmieszny, we- soły,zabawny, lecz zabarwiony, charakterystycz- nym tylko Autorowi lekkim sarkazmem głęboko się- gającym moralności ludzkiej. Pan Marek RóżyckiJR nawołuje czytelnika do walki z tą zachwianą wew- nętrzną postawą ludzką.Pan Marek RÓżyckiJr jest mistrzem pióra! Trudne tematy potrafi napisać we- soło i zajmująco.

ElaC 24/01/2012 12:21

“- Ale mamy demokrację – odrzekłem, choć mój głos sumienia jakby przechodził mutację właśnie.” Doobre! Świetne, jak cały felieton. Twój oczywisty talent, plus zmysł obserwacji i wrażliwość społeczna – to murowany efekt. Pszczółka nie bzyka! Ee, nie siada ;)
A co do plotki, to starszna zaraza. Czasami (i najczęściej) jest to niewinne dosyć paplanie, ale jeśli chce się komuś wyrządzić krzywdę, to plotka może stać się bardzo groźnym narzędziem agresji. Są przypadki, że plotka złamała komuś życie a nawet doprowadziła do śmierci. Zaś sprwca/sprawcy pozostali bezkarni. Wyjątkowo parszywe narzędzie…

Ewa Barcicka 24/01/2012 20:43

Sokrates głosił, że cnota (gr. arete, starożytne pojęcie oznaczające tężyznę życiową, szlachetność, dzielność) jest dobrem bezwzględnym, czym przeciwstawiał się relatywizmowi sofistów. Jest też dobrem najwyższym, o które człowiek winien zabiegać, nie licząc się z niebezpieczeństwem.

Serdecznie pozdrawiam…

Grazyna Mardofel 24/01/2012 21:24

,,Kto trzęsie drzewem prawdy, temu spadaja na głowe obelgi i nienawiśc.’’ – Konfucjusz

Nie poddawaj sie Marku ,bo choc droga ktorą kroczysz nie jest łatwa … jak widzisz – nie jestes sam … jesteśmy z Toba ..!!!!Dziękuję że Jesteś i że piszesz dla nas… :)

Barbara Piwoni 24/01/2012 22:24

Smutne to acz prawdziwe. Nasze społeczeństwo ubożeje, młodzi, wykształceni nie mają pracy…Starszym też nie lekko.
Moi rodzice, którzy pamiętali czasy przedwojenne mawiali,że wówczas była tylko “garstka bogaczy, reszta żyła w biedzie”…
Wydawałoby się, że obecnie nasza gospodarka znacznie się rozwinęła, jednak przeciętny, uczciwy obywatel ma się coraz gorzej. Niestety…
A plotka? No cóż – to narzędzie szatana, jak słusznie zauważył Autor felietonu.

Tomasz Bogacz 25/01/2012 06:18

Marku,
Robisz kroki odpowiednie do dlugosci Twojej nogi!!!
Swietnie,ze piszesz o takich problemach….o problemach ,ktore dotykaja ludzi wartosciowych a zarazem slabych i wrazliwych na tyle ,aby im stawic czola.
Jestes czlowiekiem obdarowanym niezwyklym talentem…pisarzem,poeta ktorego naprawde czyta sie swietnie.Wiele osob sie o tym przekonalo.Nie zwazaj na to,ze znalazly sie osoby,ktore Ci najzwyczajniej zazdroszcza.Tobie moze zamknely sie moze teraz jakies drzwiczki,ale otworza sie teraz wielkie wrota…i ja to wiem:)
….A ludzie,ktorzy puszczaja glupawe plotki wyssane z palca i tym samym probuja niszczyc blizniego,niech sobie racza zdac sprawe z tego.ze kiedys ich czeka “OSTATNIA WYPLATA”…..


Drogi Użytkowniku Portalu Wloclawskie24.pl! Zanim opublikujesz komentarz POMYŚL, czy jest on rzeczowy w kontekście artykułu, pod którym chcesz go zamieścić! Czy nie obrażasz kogoś lub nie naruszasz dóbr osobowych innych ludzi? Pamiętaj, że nawet w Sieci nie jesteś anonimowy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Portalu, za treść których Wloclawskie24.pl nie ponosi odpowiedzialności. Portal zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych wpisów. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie prawo lub dobre obyczaje, zawiadom nas o tym.

Komentarze dla tego artykułu zostały zamknięte



← Powrót
 
POLECAMY
Fotografia
 
 
NAJNOWSZE W GALERIACH
- dodaj swoje zdjęcia
Mokrzycki__31_z_31__square50Mokrzycki__30_z_31__square50Mokrzycki__29_z_31__square50Mokrzycki__28_z_31__square50Mokrzycki__27_z_31__square50
 
GORĄCE ARTYKUŁY
Na Kujawską nutę (1)
Sukces gospodyń z Dobrego!!! (2)
„Książka za książkę” - wymiana książek (1)
STATYSTA, czyli osoba grająca…- repor... (12)
KONKURS RECYTATORSKI POEZJI KAROLA WO... (3)
 
POPULARNE TAGI
 
 
Logo-turniej22
LINKI ZEWNĘTRZNE
Włocławek in Wikipedia (english)
Włocławek w polskiej Wikipedii
Urząd Miejski we Włocławku